Przemowa na pożegnanie emerytalne: co powiedzieć od siebie

Na własnym pożegnaniu przed emeryturą mów 2–4 minuty: podziękuj za pożegnanie, przywołaj jedno wspomnienie z początku pracy, powiedz, co było w niej najlepsze, podziękuj kilku osobom z imienia, zdradź, co teraz zamierzasz, i zostaw życzenie dla tych, którzy zostają. Starych żali nie wyciągaj, bo zapamiętają je bardziej niż całą resztę.

Jak zwykle wygląda takie pożegnanie

Najpierw mówi szef: dyrektor szkoły, kierownik działu, prezes. Potem są kwiaty, prezent od zespołu, czasem laurka albo album ze zdjęciami. I wtedy wszyscy patrzą na ciebie. W szkole odbywa się to często na zakończeniu roku albo na ostatniej radzie pedagogicznej, w zakładzie w świetlicy albo w sali konferencyjnej przy torcie, w biurze przy kawie i ciastach.

Ty mówisz ostatni. To oznacza dwie rzeczy: nie musisz streszczać swojej kariery, bo szef już to zrobił, i możesz odnieść się do tego, co powiedział. „Pan dyrektor wspomniał o wycieczce do Krakowa w dziewięćdziesiątym ósmym. Nie wspomniał, że zgubiliśmy wtedy autokar” to świetny początek.

Plan na trzy minuty

CzęśćCo mówiszCzas
1. Podziękowanie za pożegnanieZa słowa, kwiaty, że przyszliście15–20 s
2. Jedno wspomnienie z początkuTwój pierwszy dzień, pierwszy szef, pierwsza wpadka40–60 s
3. Co było najlepszeJedno, dwa zdania o tym, co cię trzymało w tej pracy30 s
4. Podziękowania z imieniaTrzy, cztery osoby albo grupy30–40 s
5. Co dalejDziałka, wnuki, rower, nic15–20 s
6. Życzenie dla zostającychJedno zdanie i ewentualnie toast10–15 s

Trzy minuty to po polsku około 330–400 słów. Jeśli napisałeś dwie strony A4, to raczej sześć minut. Sprawdź to w kalkulatorze długości przemówienia i tnij w części drugiej.

Przykładowe fragmenty

To zmyślone przykłady. Weź strukturę, nie zdania.

Nauczycielka po 32 latach w szkole

„Dziękuję za te słowa i za kwiaty. Pierwszego września 1993 roku weszłam do sali numer 14 z dziennikiem w ręce i pierwszoklasiści zapytali mnie, czy jestem nową uczennicą. Od tamtej pory nikt mnie już o to nie pytał, ale ta sala zawsze była moja. Najlepsze w tej pracy było to, że codziennie ktoś czegoś się nauczył. Czasem oni, częściej ja. Dziękuję Basi, z którą przez dwadzieścia lat dzieliłyśmy pokój nauczycielski i ostatni kubek kawy. Dziękuję paniom z sekretariatu, bez których żaden dziennik nie byłby zamknięty na czas. Od jutra mam zamiar czytać książki, których nikt mi nie każe sprawdzać. Wam życzę uczniów, którzy zadają pytania, i wakacji, które naprawdę są wolne.”

Inżynier po 38 latach w zakładzie

„Kiedy przyszedłem tu w osiemdziesiątym szóstym, mistrz Kowalczyk dał mi klucz płaski i powiedział: «Najpierw się naucz słuchać maszyny, potem ludzi». Do dziś nie wiem, co było trudniejsze. Dziękuję chłopakom z utrzymania ruchu, którzy w nocy z soboty na niedzielę nigdy nie odmówili telefonu. Teraz zamierzam naprawiać tylko własny płot. A wam życzę, żeby linia stawała jak najrzadziej. Zdrowie!”

Księgowa w urzędzie

„Przez dwadzieścia siedem lat liczyłam cudze pieniądze. Od dziś liczę tylko dni do wyjazdu nad morze. Dziękuję Markowi, który nauczył mnie nowego systemu, gdy byłam pewna, że to już nie dla mnie. Okazało się, że dla mnie.”

Komu podziękować i jak nikogo nie pominąć

Lista trzydziestu nazwisk zanudza salę, a i tak kogoś pominie. Lepiej tak:

  1. Wymień z imienia trzy, cztery osoby, które naprawdę coś zmieniły: pierwszy szef, osoba, z którą przepracowałeś najwięcej lat, ktoś, kto pomógł w trudnym momencie.
  2. Resztę nazwij grupami. „Całemu działowi płac”, „wszystkim z drugiej zmiany”, „paniom z kuchni”.
  3. Jedno zdanie dla rodziny, jeśli jest na sali. Często przychodzi mąż, żona albo dzieci. To, że wytrzymali twoje dyżury, też jest powodem do podziękowania.
  4. Dodaj na końcu „i wszystkim, których nie wymieniłem”. To nie jest wymówka. To grzeczność.

Czego lepiej nie mówić

PokusaDlaczego to błądZamiast tego
„Wreszcie mogę powiedzieć, co myślę” i lista żaliZapamiętają tylko to, a ty wychodzisz z tym na zawszeKrytykę zostaw na rozmowę w cztery oczy albo wcale
„Kiedyś to się pracowało, nie to co teraz”Młodsi słyszą, że ich praca się nie liczyPowiedz, czego się od nich nauczyłeś
Cała historia firmy od założeniaTo nie jest wykładJedno wspomnienie
Żarty o wieku i zdrowiuRobi się nieswojoŻart o tym, co będziesz robić
„No, to chyba tyle…”Brak zakończeniaŻyczenie i toast

Jak nie dać się wzruszeniu

Po trzydziestu latach w jednym miejscu wzruszenie przychodzi zwykle w części z podziękowaniami. To normalne i nikt tego nie uzna za słabość.

  • Wypisz pierwsze i ostatnie zdanie w całości, resztę w hasłach.
  • Przy podziękowaniach patrz na tę osobę. Wtedy mówisz do człowieka, nie do sali.
  • Gdy głos się łamie, zatrzymaj się, weź łyk wody i uśmiechnij się. Sala klaśnie, a ty wrócisz.
  • Powiedz całość na głos trzy razy przed pożegnaniem. Dopiero za trzecim razem przestajesz się zacinać na nazwiskach.

Jeśli chcesz przećwiczyć na spokojnie, w aplikacji Speaking Coach powiesz przemowę po polsku i zobaczysz tempo, wypełniacze i zdania, które warto skrócić. Pojedyncze nagranie sprawdzisz też w darmowej analizie wystąpienia.

Najczęstsze pytania

Czy muszę coś powiedzieć na swoim pożegnaniu?

Nie musisz, ale wszyscy na to czekają. Jeśli nie lubisz przemawiać, wystarczy minuta: podziękowanie, jedno zdanie o tym, co było najlepsze, i życzenie dla zespołu.

Ile powinna trwać przemowa na pożegnanie emerytalne?

Dwie do czterech minut. Gdy przed tobą przemawiało kilka osób, lepiej bliżej dwóch.

Jak podziękować szefowi, z którym się nie układało?

Krótko i uprzejmie, za konkret: „Dziękuję panu dyrektorowi za dzisiejsze słowa”. Nie musisz udawać przyjaźni ani rozliczać przeszłości.

Czy mogę zażartować z emerytury?

Tak, z tego, co będziesz robić, a nie z wieku czy zdrowia. „Od jutra budzik dzwoni tylko na ryby” zadziała lepiej niż żarty o lekach.

Co jeśli pożegnanie jest zdalne, na Teamsach?

Mów krócej, około dwóch minut, włącz kamerę i patrz w obiektyw przy podziękowaniach. Imiona osób, którym dziękujesz, napisz też na czacie.